cookies



Kalendarz wydarzeń

wrzesień 2020
P W Ś C Pt S N
31 1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 1 2 3 4

Nadchodzące wydarzenia

Brak wydarzeń

Newsletter

Wpisz swój e-mail jeśli chcesz otrzymywać nowe informacje dotyczące przebiegu projektu.


KRK w szkołach wyższych

Od 1 października 2012 roku akademickiego ramy kwalifikacji stały się obowiązkową podstawą tworzenia programów kształcenia  na uczelniach. Sprawiła to nowelizacja Ustawy Prawo o szkolnictwie wyższym, uchwalona przez Sejm 18 marca 2011 roku.


Prace nad ramami kwalifikacji w szkolnictwie wyższym trwały od 2006 roku. Początkowo prowadzone były przez Grupę Roboczą KRK, a od 2009 roku kontynuowane są w ramach projektu „Krajowe Ramy Kwalifikacji w szkolnictwie wyższym jako narzędzie poprawy jakości kształcenia” realizowanego przez Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego.

Dzięki nowelizacji uczelnie zyskały więcej autonomii w konstruowaniu programów studiów. Nie muszą już projektować ich przez odwoływanie się do ministerialnej listy nazw kierunków studiów z przypisanymi im ramowymi treściami kształcenia, które musiały być zawarte w programach. Teraz uczelnie same mogą planować kierunki studiów – określać ich nazwę i program, biorąc jednakże pod uwagę zasady właściwe dla KRK dla szkolnictwa wyższego.   

Od nowego roku akademickiego uczelnie, projektując programy, muszą wziąć pod uwagę  zestawy efektów kształcenia dla wielkich obszarów studiów: humanistyki, nauk ścisłych, społecznych, przyrodniczych, technicznych, rolniczych i weterynaryjnych, medycznych oraz sztuki. Te zestawy efektów są tak ogólne, że można je interpretować w sposób właściwy najpierw dla różnych dziedzin nauki, a potem kierunków studiów. W przypadku nauk społecznych może być to prawo, socjologia czy zarządzanie; w przypadku nauk ścisłych matematyka czy fizyka. Mogą też pojawić się kierunki międzyobszarowe, np. architektura krajobrazu. Uczelnie otrzymały też pomoc w postaci tzw. wzorcowych (przykładowych) zestawów efektów kształcenia dla wybranych kilku kierunków studiów. Nie są one obowiązkowym wzorcem, lecz raczej przykładem dobrych praktyk w budowie programów studiów.

Dla uczelni to nie jest rewolucja – budowa nowych programów i zmiany w już istniejących to stały element życia uczelnianego. Nie oznacza to, że zadanie jest łatwe: najważniejszym wyzwaniem jest zapisanie wszystkich programów w języku efektów kształcenia i w zgodzie z opisami dla 8 obszarów kształcenia oraz dobranie do nich właściwych metod weryfikacji. Na dostosowanie się do tego uczelnie miały rok, zaś Polska Komisja Akredytacyjna –  trzy lata – do momentu pojawienia się pierwszych absolwentów studiów zaprojektowanych w nowy sposób.

Edukacja na poziomie wyższym to poziomy szósty, siódmy i ósmy Polskiej Ramy Kwalifikacji. Szósty to studia licencjackie i inżynierskie, siódmy magisterskie, ósmy – studia doktoranckie.

Natomiast poziom piąty jest na razie „pusty” – zostały zdefiniowane tylko właściwe dla niego opisy wymagań co do wiedzy, umiejętności i kompetencji. W Polsce nie ma jeszcze takich programów kształcenia, które mogłyby tworzyć kwalifikację pełną na tym poziomie. W wielu krajach istnieją krótkie 3-4 semestralne studia, które umożliwiają absolwentom albo dalsze uczenie się albo zakończenie edukacji. W Polsce nie ma takich „krótkich cykli” kształcenia i młodzież po maturze wybiera albo szkoły policealne albo studia licencjackie.

Możliwość swobodnego tworzenia kierunków znacznie ułatwia uczelniom sensowne zaprojektowanie takiego programu studiów II stopnia (magisterskich), aby można było na nie z pożytkiem przyjmować absolwentów studiów I stopnia ukończonych w ramach innego kierunku studiów. Uelastycznienie programów, dostosowywanie ich do potrzeb rynku pracy, indywidualnych potrzeb osób studiujących, wzmocnienie mobilności pionowej, to tylko niektóre pożytki płynące z wdrożenia KRK w szkołach wyższych.

Prof. Ewa Chmielecka - O szkolnictwie wyższym i LLL


 

Prof. Andrzej Kraśniewski, Sekretarz Generalny Konferencji Rektorów Akademickich Szkół Polskich

Jako KRASP dostaliśmy do zaopiniowania projekt założeń do ustawy o Zintegrowanym Systemie Kwalifikacji i pierwsza w naszej dość formalnej opinii była taka, że jesteśmy całym sercem „za” - nam się to podoba, chcemy tego i wspieramy wszystkie działania, które służą temu, by to jak najszybciej weszło w życie. Widzimy te narzędzia jako coś, co pomoże uczelniom lepiej odpowiedzieć na potrzeby społeczne, bo to nie chodzi tylko o zdobywanie pewnej wiedzy i umiejętności, które są potrzebne w życiu zawodowym. Chodzi o coś więcej. Niektórzy ludzie uczą się nie dlatego, że jest to im akurat potrzebne w pracy, tylko dlatego, że na przykład lubią i chcą pogłębiać swoją wiedzę czy rozwijać swoje umiejętności.

Ten system postrzegamy też jako narzędzie realizacji pewnego nowego paradygmatu kształcenia na poziomie wyższym. Czyli nie w schemacie studia, a potem przerwa i może douczanie się czegoś, jakieś studia podyplomowe czy kursy, ale widzimy to jako proces ciągły – nawet dyplom studiów może być składanką pewnych komponentów zdobywanych w różnych okresach czasu, choć sklejanych oczywiście na uczelni. I tutaj akurat wszystkie te narzędzia m.in. Polska Rama Kwalifikacji i Zintegrowany System Kwalifikacji mogłyby temu służyć. Krótko mówiąc: chodzi o to, by uczelnia nie ograniczyła się do oferowania programów dyplomowych, ale oferowała jak najszersze formy, z których można „składać” kwalifikacje cząstkowe czy pełne i to w każdym wieku, nawet na emeryturze.




 KRK na youtube

UŁÓŻ MNIE





MIiR